Dane polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych są jednoznaczne. Od kiedy Donald Trump powrócił do Białego Domu, liczba deportowanych Polaków wzrosła niemal dwukrotnie, niż za prezydentury Joe Bidena. "Większość z tych osób skorzystała z opcji dobrowolnego wyjazdu" — wyjaśnia rzecznik MSZ Maciej Wewiór w rozmowie z Interią – podał serwis MSN.com/pl.
Pod kątem polityki migracyjnej okres prezydentury Joe Bidena, w porównaniu do ostatniego roku rządów Donalda Trumpa, wydaje się spokojnym letargiem. Nie bez przyczyny, bowiem obecny gospodarz Białego Domu z masowych deportacji uczynił jeden z fundamentów swojej polityki – zaznaczono.
Jak wyliczył amerykański think tank, Migration Policy Institute (MPI), kiedy Trump rozpoczynał prezydenturę w styczniu bieżącego roku, w aresztach Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł, znanego jako ICE, przebywało ok. 39 tys. osób. Pod koniec sierpnia liczba ta zwiększyła się do 61 tys. zatrzymanych. W styczniu 2026 roku estymuje się, że w więzieniach będzie mogło przebywać nawet 107 tys. obcokrajowców. Warto dodać, że docelowo Trump chce doprowadzić do miliona deportacji rocznie – wskazano w treści informacji.
Wzmożenie pracy służb wiążę się również z nadużyciami i pomyłkami. Jak podała Interia liczba aresztowanych, którzy nie popełnili żadnego przestępstwa, gwałtownie rośnie. Obecnie aż 71 proc. z nich miała nie otrzymać żadnego wyroku karnego. Wśród pozostałych znajdują się także osoby, które popełniły drobne przestępstwa, takie jak wykroczenia drogowe – zaznaczono.
Chociaż ICE na celownik wzięła głównie cudzoziemców z krajów Ameryki Środkowej i Południowej, większa liczba deportacji dotknęła także Polaków - czytamy.
Maciej Wewiór, rzecznik prasowy MSZ w rozmowie z Interią przekazał, że zanotowano niemal dwukrotny wzrost deportacji naszych rodaków w porównaniu do okresu sprzed rządów Donalda Trumpa. Chodzi o amerykański rok budżetowy listopad 2023 — październik 2024 i listopad 2024 — październik 2025. We wspomnianym okresie USA opuściło około 130 Polaków - podano.
Większość z tych osób skorzystała z opcji dobrowolnego wyjazdu. Nie dysponujemy jednak dokładnymi informacjami na temat podziału osób na deportowane i te, które wyjechały dobrowolnie. Głównym powodem wydalenia z USA przebywających tam Polaków, było "samowolne przedłużenie pobytu". Chodzi więc o osoby, które np. przybywały do USA na tymczasowych wizach, choć ich ważność wygasała, one zostawały – napisano.
"Samodeportacja", czyli samodzielne opuszczanie kraju w obawie przed deportacją, jest taktyką coraz częściej stosowaną przez administrację Trumpa. Urzędnicy wysyłają wiadomości, oficjalną korespondencję, SMS-y czy ulotki do osób, które wytypowano jako nieudokumentowane – czytamy dalej.
Dla wielu osób może to być korzystniejsze rozwiązanie, ponieważ deportacja wiąże się również z tymczasowym zakazem wjazdu do USA, od kilku lat, nawet dożywotnio — zależnie od długości pobytu i powodu wydalenia – wyjaśniono w podsumowaniu. (jmk)
Foto: Pixabay.com //
Źródło: MSN.com/pl
Polacy dwa razy częściej deportowani z USA
